Cześć,
dziś pojawiam się z dla mnie wyjątkowym postem. Życie jest pełne niespodzianek, dziś odzyskałam "brata". Nie wiem czy wy też wiecie jak to jest stracić kogoś kto jest wam bliski i nawet nie wiedzieć czemu. Ja dziś odzyskałam przyjaciela. Przyjaciela który był dla mnie podporą i wielkim wsparciem. Wiem też że kiedy odważę się napisać więcej postów i w końcu pokaże mu tego bloga to uśmiechnie się kiedy przeczyta te słowa i będzie wiedział że to własnie o niego chodzi. To on znów będzie moją motywacją do działania, będzie mnie wspierał w realizacji celów, to jemu będę mogła się wypłakać kiedy będę w chwilach załamania. Bardzo brakowało mi rozmów z nim, mam nadzieje że to dzięki niemu będę miała na tyle odwagi by ten blog stał się skarbnicą wiedzy i podporą dla wielu z was. Najpierw muszę nauczyć ubierać w słowa to co chce przekazać, a to ogromnie trudne jeśli ktoś walczy z własną nieśmiałością i kompleksami. Trzymajcie kciuki. Jeśli ktoś to przeczyta to wiedzcie że jesteście ze mną na samym starcie ogromnej przemiany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz