Etykiety

wtorek, 4 października 2016

Żwirek idealny - Pellet



Cześć, ostatnimi czasy szukałam jakiejś porządnej alternatywy nie masakrującej zawartości mojego portfela na żwirek dla moich trzech kocich pociech. Im dłużej jestem posiadaczką tych rozkosznych futrzaków tym lepiej znam ich potrzeby codzienne. Trzy koty to już nie jeden , wiec musiałam zastanowić się nad nowym rozwiązaniem. Dużo czytałam i szukałam. Opinii w internecie nie brakuje, ale są one niesamowicie podzielone.
Dużo informacji i amatorów znalazłam głównie dwóch firm Cat's Best oraz Benek.
Jeśli chodzi o Cat's Best to mowa o żwirkach drewnianych zbrylających się, poniżej podaje link z popularnego sklepu internetowego zoologicznego.
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_cats_best/zwirek_zbrylajacy_cats_best/30773

Oraz firma Benek to głównie żwirki Bentonitowe i tu co wpis to amatorzy innego ale większość polecała ten  http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/benek/compact/335113

Każdy z nich to cena przy powiedzmy największym worku (ok 20 kg) 50-75 zł, chodź prawdopodobnie są świetne i tego im nie ujmuje to niestety przy studenckim portfelu taki koszt na moje 3 urwisy był by dość wysoki.
Istnieją również żwirki sylikonowe i te były moimi ulubionymi dopóki miałam tylko jednego kota ;)
Pamiętajmy że oprócz ceny ważne są również preferencje właściciela oraz podopiecznego, bo przecież każdy z nas ma inne oczekiwania.

Poszukując czegoś dla siebie wpadłam na ciekawy wpis na jakimś forum, na temat zwykłego pelletu który dostaniemy w każdym sklepie budowlanym typu OBI czy castorama. Podobno nie różnił się on niczym od drewnianych żwirków niezbrylających się. Pod postem było ogromne poruszenie wiec postanowiłam przetestować, worek 15kg kosztuje w granicach 16-20 zł. wiec cena bardzo kusiła.

Było to pierwsze moje zetkniecie ze żwirkiem drewnianym pełna obaw że się nie sprawdzi a tym bardziej że moje koty odmówią korzystania z kuwety wypełnionej takim podłożem. Ważna informacja: pellet występuje z drzew liściastych jak i iglastych, oraz w różnych wielkościach granulek, większe prawdopodobieństwo jest że kot nie zaakceptuje tego z drzewa iglastego ponieważ ma intensywniejszy zapach.
Moje spostrzeżenia i opinia po testach obecnie już prawie miesięcznych:
- opakowanie po otwarciu pięknie pachnie drewnem
- koty dość szybko zaakceptowały nowy żwirek, nie miały z tym problemu
- po miesiącu użytkowania, przy trzech kotach stan worka to ok 2/5, obficie sypałam i nie oszczędzałam - BARDZO WYDAJNY
- jest to pierwszy żwirek dzięki któremu nie czuć zapachu moczu - NEUTRALIZUJE ZAPACHY 
- nie zbryla się, no cóż, ale rekompensuje nam to fakt że można go utylizować w toalecie, co jest bardzo wygodne
- wspomniana cena 16-20 zł za worek 15 kg to chyba najtaniej na rynku nawet patrząc na kiepskiej jakości żwirki marketowe - TANI
- o dziwo koty nie wynoszą go na łapach wiec w końcu dom nie wygląda jak żwirownia po jednym dniu ;) - NIE NOSI SIĘ 
Przy takich argumentach, myślę że zostanę z nim na dłużej i będzie to mój koci ulubieniec którego polecę każdemu w ciemno. Śmiało myślę że mogę go nazwać moim żwirkiem wszech czasów.

niedziela, 11 września 2016

Paczuchy Aliexpress #2


Cześć,
przyszło do mnie 6 kolejnych paczuszek prosto z Chin wiec zapraszam na relacje i sprawdzone linki ;) myślę że te posty będą w pewnym rodzaju serią bo czekam na kolejne paczuszki ;D.
Zapraszam do lektury, znajdzie się też coś dla tych który są małymi świntuchami ;).



Zacznijmy kosmetycznie tym razem perełką tego postu zostaną pędzle wzorowane na real techniques bold metals , piękne i miękkie, nie śmierdzą, włosie nie wypada, skuwki się trzymają, no po prostu cuudo jak za tą cenę, kosztowały mnie zaledwie 21,53. Dostajemy 7 pędzli, ładnie zapakowanych, każdy pędzelek osobno. Z góry przepraszam że są brudne ale odkąd przyszły do mnie są codziennie w użyciu ;) Jedynym bublem jest drugi pędzel od prawej w takim trójkątnym kształcie, podobno do podkładu, jak dla mnie nie ma zastosowania w którym by się sprawdził ;c Jeśli znajdą się chętni to w osobnym poście przedstawię wszystkie po kolei :)
https://pl.aliexpress.com/item/New-7pcs-Makeup-Cosmetic-Brushes-Set-Powder-Foundation-Eyeshadow-Eyeliner-Lip-Brush-Tool/32596868292.html?spm=2114.13010608.0.67.Riv3Lm





Do moich cudeniek zamówiłam dwa gadżety, jajeczko do ich mycia (3,57)
https://pl.aliexpress.com/item/Hot-Brushegg-Clean-brushes-Makeup-Wash-Brush-Silica-Glove-Scrubber-Board-Cosmetic-Cleaning-Tools-Made-beauty/32649067275.html?spm=2114.13010608.0.59.Riv3Lm






oraz po myciu do suszenia osłonki aby lepiej zachowały swój kształt i nie rozczapierzyły się we wszystkie strony ;) (1,79 za 10 sztuk)
https://pl.aliexpress.com/item/Hot-Wholesale-White-Make-Up-Cosmetic-Brushes-Guards-Most-Mesh-10-PCS-Protectors-Cover-Sheath-Net/32383604755.html?spm=2114.13010608.0.51.Riv3Lm



Teraz czas na coś o czym chwile temu szumiało pół internetu a mianowicie magiczna pomadka zmieniająca kolor. Zaciekawiona głównie faktem czy to serio działa zamówiłam słynną zieloną pomadkę. Zapłaciłam za nią 1,9,-  więc grosze, oczywiście zrobiłam test alergiczny na ręce zanim nałożyłam ją na usta. I z ręką na sercu mogę potwierdzić że to faktycznie działa. Dla tych którzy są nie w temacie, pomadka ta zmienia kolor w zależności waszego PH skóry, każdy z nas ma inne wiec pomadka wygląda na każdym inaczej, zawsze jest to odcień różu ale zmienia się jego odcień.
https://pl.aliexpress.com/item/1Pcs-Magic-colour-Temperature-change-color-lipstick-moisture-anti-aging-protection-lip-balm-makeup/32628553060.html?spm=2114.13010608.0.97.SoGACj






I obiecany kącik dla małych świntuszków. Zamówione z ciekawości jakości wykonania, ponieważ na polskim rynku takie gadżety są okropnie drogie a nikt z nas nie chce chorować na rutynę ;). Kto uważa za niestosowne to niech nie czyta ja uważam że czas przełamać tematy tabu ;)
Kostka ma 12 pozycji, farba nie schodzi, jest ładnie wykonana wiec mogę polecić w 100%  ( 2,12 )
https://pl.aliexpress.com/item/12-Sided-Erotic-Adult-Dice-Toys-Foreplay-Game-Intensifier-Desire-Adult-Product-White/32692232147.html?spm=2114.13010608.0.122.1Q3mcn

oraz przeurocze różowe kajdanki skórzane z futerkiem, są przesłodkie, świetnie wykonane, nie śmierdzą, no ja jestem zauroczona (9,24)
https://pl.aliexpress.com/item/1PCS-New-PU-Leather-Handcuffs-Restraints-Costume-Bondage-Sex-Toys-For-Toys-Costume-Tools-Freeshipping-2Colors/32369773055.html?spm=2114.13010708.0.69.xHlApG

Pozdrawiam, i zachęcam do dzielenia się waszymi perełkami :)

NYX w Krakowie

cześć :)
w dniach od 03.09.16 przez 2 miesiące w Krakowie, przed głównym wejściem do Galerii Krakowskiej będzie można nabyć stacjonarnie kosmetyki marki NYX. Marka obecnie w Polsce jest dostępna jedynie w Warszawie ( mają swój sklep stacjonarny ), częściowo w Douglasie i w butiku objazdowym który właśnie zawitał do Krakowa. 
NYX jest to znana zagraniczna marka, która wybiła się głównie na swoich produktach do ust. Nie wiem jak wy ale jest to jedyna marka którą znam która we swoich szafach posiada ponad 400 kolorów pomadek o różnych wykończeniach. Każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym posiada wiele produktów na które warto zwrócić uwagę, ponieważ ceny można porównać z wieloma markami drogeryjnymi, a jakość moim zdaniem lepsza. Oczywiście z moją miłością do kosmetyków już pierwszego dnia wyruszyłam na zwiady i ku mojemu zdziwieniu już były braki na półkach, pewne kolory i produkty po prostu rozeszły się w mgnieniu oka. Skuszona tak ogromnym wyborem skupiłam się jedynie na poszukiwaniu pomadki marzeń, moim głównym kryterium była matowość, trwałość no i wyjątkowy kolor ;).

W sumie jak do tej pory skusiłam się na 5 kolorów :
-Lip Lingerie 11 baby doll 
-Lip Lingerie 06 push up
-Liquid Suede Cream Lipstick Life is a beach 02
-Soft matte lip cream Sydney 013
-Soft matte lip cream Seoul 030
-Soft matte lip cream Copenhagen 020






Lip Lingerie zaskoczyły mnie trwałością, pięknym matem oraz tak ogromnym przekrojem nudziaków, chociaż zauważyłam że miedzy baby doll a push up są pewne różnice w formule. Niestety baby doll sie okropnie klei czego nie robi jej siostra za co ogromny minus. Poza tym jak najbardziej polecam być może skuszę sie jeszcze na jakiś odcień z 12 kolorów do wyboru w tej serii ;) cena 35,-  











I moja wielka niewiadoma ponieważ długo nie mogłam się zdecydować jaki kolor wybrać Liquid Suede Cream Lipstick. Jest to jedna z najbardziej trwałych i zachwalanych pomadek z tej firmy ale niestety z dość kiepskim wyborem kolorystycznym tzn kiepskim jeśli szukasz czegoś na codzień ;) w palecie 24 kolorów większość to wyszukane fiolety, granaty, szarości. A jedyny kolor który mnie urzekł niestety był już wykupiony. Nie mogąc się powstrzymać przed przetestowaniem tej serii zdecydowałam sie na kolor 02 , jest to połączenie pomarańczy, koralu oraz różu w dość jaskrawym i neonowym wydaniu, idealny kolor na lato ( które niestety się już kończy ).  cena 35,- 

Jeśli chodzi o Soft matte lip cream to ich paleta kolorów jest ogromna, sama ta seria zawiera 34 odcienie, są nieco bardziej komfortowe w noszeniu niż poprzedniczki ale niestety przez to że są bardziej kremowe tracą na trwałości i lekko pigmentacji. Tym razem bardziej zaszalałam i wybrałam kolory które zdecydowanie mogą grać pierwsze skrzypce w naszym makijażu: 013 to lawenda, 030 to dość żywy fiolet wpadające w delikatne tony różowe i 020 coś co łączy w sobie bordo, fiolet i czerwień, dość specyficzny ale piękny kolor na jesień :) 
cena 30,-

Na dole dorzucam zdjęcie wszystkich swatchy w kolejności wymienionych pomadek ;) 
Dajcie znać czy macie jakieś swoje kolory must have z tej firmy lub inne produkty które warto mieć :).


sobota, 10 września 2016

Skarpetki złuszczające do stóp z Biedronki ;)

Cześć, ostatnio robiąc podstawowe zakupy do domu, natknęłam się w Biedronce na takie cudo

jest to maseczka do stóp złuszczająca Estemedis w formie skarpetek, które kosztują 9,90 wiec jest to jedna z tańszych opcji dostępnych na rynku.
Czy działają ?
Nie będę wrzucać zdjęć rodem z horrorów schodzącej skóry płatami, bo to aż nie smaczne, ale tak działają, pierwsze rezultaty można zobaczyć po ok 5 dniach od zastosowania.
To był mój pierwszy test takiego produktu.
Ogólnie dla mnie stopy to temat tabu, raczej rzadko kiedy zabieram się za ich pielęgnacje, ale przez moją dotychczasową prace doprowadziłam je do dość ciężkiego stanu i zdecydowałam się na coś innego co nie będzie wymagało ode mnie zbyt dużo wysiłku jak tradycyjne np tarki lub pumeks.
Jak już wspomniałam pierwsze rezultaty widoczne są po kilku dniach, skóra zaczyna schodzić dość sporymi płatami i trwa to dobre kilka dni. Zabieg nie jest zbytnio estetyczny ale myślę że satysfakcjonujący. Zawsze tempo złuszczania możemy wspomóc klasycznymi peelingami ;).

piątek, 19 sierpnia 2016

Wystawiam się na krytykę

Wspomniałam kiedyś że nigdy, nigdzie nie publikowałam swoich prac makijażowych o ile zasługują one na takie miano. Dziś chciałabym się odważyć pokazać je wam, osobom które zabłądziły w internecie i trafiły na mojego skromnego, dopiero co raczkującego bloga. Będzie to moja "metamorfoza" z poprzedniego wyjścia na wesele przyjaciela. Robię to poniekąd specjalnie, chcę poznać smak krytyki by móc pójść dalej, bo moim miejscem docelowym jest własny kanał na YT, ale by móc się utwierdzić w przekonaniu że jestem gotowa na spotkanie z tysiącem hejterów, wystawiam się na nieco mniejszą widownie. Oczywiście przy okazji zamieszczę spis kosmetyków których użyłam jeśli ktoś z was był by zainteresowany. Zapraszam do szczerego komentowania :)
PS. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, robione telefonem bez absolutnie żadnej wprawy aby uchwycić to na czym mi zależało, wiec moja mina czasem może rozwalać ;)

Przed
i PO ;)

i moja boska mina :) ale zawzięłam się na pokazanie blendowania cieni ;)

Lista kosmetyków:
- Make-Up Primer Luminous - Rozświetlająca baza pod makijaż - Golden Rose
   ( 23,90)
- podkład Revlon colorstay 150 buff ( 29,90 )
- puder ryżowy Ecocera ( 18,90 )
- korektor Collection 2000, lasting perfection 01 ( ok 25-30,- )
- pomada do brwi Freedom Makeup pro brow pomade medium brown ( 24,90 )
- kredka do oczu czarna Avon supershock ( ok 20,-)
- baza pod cienie Maybelline color tatto creme de nude ( 14,90 )
- palety cieni Makeup Revolution: Death by chocolate ( 39,90 )
                                                 Iconic 3 ( 19,90 )
- tusz do rzęs loreal Volume Million Lashes so couture ( 32, 90 )
- róż Catrice Multi Matt Blush 020 ( 15,90 )
- bronzer KOBO 311 NUBIAN DESERT i 308 SAHARA SAND ( każdy 19,99 )
- rozświetlacz Mysecret FACE ILLUMINATOR POWDER PRINCESS DREAM (15,99 )
- szminka Golden Rose Matte Lipstick Cryaon 10  ( 10,90 )

Wszystkie ceny pochodzą z drogerii internetowych, makijaż utrzymał się nienaruszony przez całą noc tańca i zabawy, wiec mogę je z czystym sumieniem polecić :)

Moja pielęgnacja

Każdy z nas powinien wiedzieć jak ważna jest codzienna pielęgnacja naszej skóry, włosów, ciała. To co nas pisze w oczach innych, ale i też jest dbaniem o nasze zdrowie i kondycje która będzie miała wpływ w przyszłości.
Nie jestem ekspertem, nie znam na pamieć wszystkich składników aktywnych, ale mam podstawową wiedzę której nie raz inni poszukują na swój start w zdrowie i poprawić urodę. Dodam że to co czym chce się z wami podzielić nie jest wyszukane, nie znajdziecie tam kremów za ponad 100,- ani kosmetyków z wyższej półki a jedynie to co sprawdziło się mi do mojej mieszanej cery nie problematycznej ale jednak wybrednej.




Każda pielęgnacja powinna być oparta na oczyszczaniu dla mnie dotychczas nr 1 jest płyn micelarny z Garniera Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej choć takowej nie mam to idealnie domywa mój makijaż, nie podrażnia oczu. Jedynie co mogę mu zarzucić to to że nie radzi sobie z lepszymi tuszami do rzęs ale puki co do tego zadania nie znalazłam produktu idealnego. (cena 16,99 )









Jeśli chodzi o kremy to używam dwóch różnych, na dzień i na noc. 
W trakcie dnia obowiązkowy jest taki który nawilży i będzie idealną bazą pod makijaż ni nie będzie pozostawiał tłustego filmu. 
Puki co moim ulubieńcem jest krem z Ziai: Krem bionawilżający biała herbata,  jest bardzo lekki i nie roluje się pod makijażem
(cena ok.7,-)






Na noc wybrałam coś nieco bardziej treściwego: krem z eveline Hydra impact- normalizujący bogaty krem nawilżający na noc (ok 17,zł ) ogólnie ma dość słabe opinie ale u mnie sprawdza się idealnie :) bo przecież każda z nas ma inną cerę :)







Przy cerze mieszanej lub tłustej bardzo ważne są regularne peelingi skóry twarzy. Minimum raz w tygodniu. Mam wrażenie że oprócz profesjonalnych serii kosmetyków firm typu Bielenda lub Farmona to w Polsce jest bardzo ograniczony wybór tych kosmetyków jeśli chodzi o peelingi do twarzy. Ja używam peelingu ziarnistego Ziaja orzeźwiający peeling do twarzy i ciała 
(ok 8 zł)







Jeśli chodzi o włosy to moje są kręcone i nie lubią absolutnie wszystkiego. Nie ważne czy chodzi o szampon, suszarkę. Pusza się niesamowicie, rozdwajają a moja skóra głowy dostaje łupieżu po 2/3 szamponów. Pierwszym produktem a w sumie serią bo i z odżywki jestem zadowolona jest Aussie, Miracle Moist, szampon i odżywka do włosów suchych i zniszczonych (szampon 21,99, odżywka 21,99 )



I na zakończenie mojego codziennego rytuału mały nowy dodatek który dopiero testuje jest odżywka do rzęs 4lashes. Nie mogę powiedzieć nic o tym aby moje rzęsy wyglądały po 2 tyg stosowania jak z reklamy maskary ale na pewno są o wiele mocniejsze, nie wypadają, nie kruszą się a sama odżywka nie podrażniła mi oczu. Na resztę efektów nie mogę się doczekać :). (ok 50,-)

Tak prezentuje się moja obecna pielęgnacja, ale nowi kandydaci na ulubieńców czekają w kolejce na testy, na swoją kolej :)

Piszcie proszę jacy są wasi ulubieńcy pielęgnacyjni na co dzień i co sądzicie na temat produktów które używam (oczywiście jeśli miałyście z nimi styczność :) ). 
Pozdrawiam , Nika ;)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Moje pierwsze paczki - Aliexpress ;)

Hej,
właśnie do mnie przyszły moje pierwsze paczuszki z Aliexpress, cieszę się ogromnie. Naprawdę nie sądziłam że wszystko co zamówiłam przyjdzie do mnie bez żadnych komplikacji (prawie ;) ). Od razu powiem że po żadnej z tych rzeczy nie spodziewałam się cudów, ani nie sądziłam że będą one jak oryginały jeśli chodzi o jedną z nich.

Idźmy po kolei, pierwszą rzeczą którą zamówiłam i pierwszą która do mnie dotarła jest case do mojego telefonu. Jest to rzecz która jest ogólnie polecana z takich chińskich stronek bo można dostać wyjątkowe wzory za grosze w porównaniu z cenami polskimi. Ogólnie byłam bardzo miło zaskoczona tym że znalazłam jakiekolwiek inne etiu do sony xperi niż te klasyczne na naszym rynku. Bo przecież ogólnie znany jest fakt że wszędzie są jedynie etui do samsungów i iphone-ów. ;) nie masz jednego z nich , nie istniejesz dla producentów case-ów ;p.
Jednak nie skusiłam się na nic szalonego, a raczej na klasyk jako na pierwszy zakup:
https://pl.aliexpress.com/item/Fashion-Pattern-Side-Transparent-Hard-Back-Cover-Cell-Phone-Skin-Case-for-Sony-Xperia-Z3-Compact/32382842015.html?spm=2114.13010608.0.61.HJxsvx
Powyżej macie link do aukcji. Za case zapłaciłam 4,23 wiec jak wspomniałam grosze :) niestety nie doczytałam że jest plastikowy, choć w użytkowaniu mi to nie przeszkadza :). Jest idealnie dopasowany i nic nie utrudnia dostępu do przycisków.
ogólna ocena 4,5 / 5 ;)

Kolejną rzeczą którą zamówiłam była szczotka wzorowana na popularnej ostatnio tangle teezer. Niestety nie miałam możliwości wypróbować oryginału wiec nie mogę wam powiedzieć ile jest w nich podobieństwa. Szczotka jest nielogowana wiec nie jest podróbką a inspirowana. ;)








https://pl.aliexpress.com/item/HOT-sale-Head-Scalp-Massager-Hair-Brushes-Hairbrushes-Hair-Brush-Comb-Black-for-makeup/32556803825.html?spm=2114.13010608.0.123.rZLaZU

link do aukcji , zapłaciłam  5,09 ogólnie dałabym 5/5 ale ... i musi być ale na aukcji szczotka w kolorze białym którą zamówiłam ma cześć czeszącą w kolorze niebieskim, wiec to co otrzymałam poniekąd lekko odbiega od opisu produktu ale i tak jestem z niej zadowolona. Dobrze rozczesuje, nie ciągnie i jak dla mnie robi dość przyjemny masaż głowy :),

i ostatnia już na dziś to pierdółka, szukałam chyba coś na siłę by zamówić, tak mnie to wciągnęło ;) jest to zaparzacz do herbaty. Herbatę pijam rzadko, a tym bardziej taką która wymaga ode mnie więcej niż wrzucenie torebki do kubka i zalania wrzątkiem, raczej jestem maniakiem kawy <3, natomiast nie lubię kiedy pływają mi w mojej szklance jakieś fusy. Stąd mój pomysł na mega uroczy zaparzacz w kształcie truskawki

https://pl.aliexpress.com/item/Silicone-Strawberry-Design-Loose-Tea-Leaf-Strainer-Herbal-Spice-Infuser-Filter-Tools-2014-New-free-shipping/32476223722.html?spm=2114.13010608.0.115.rZLaZU

zapłaciłam za niego 2,22 i jest to jedyna rzecz z której nie jestem zadowolona w pełni i jeszcze nie używałam. Dziurki w nim są zrobione niedbale i nie są zrobione na wylot,poza tym są za duże i wiem że to co będzie chciało się z niej uwolnić to i tak to zrobi. Samo zamykanie jest niezwykle delikatne, nie trzyma się należycie wiec jak się wyrobi jest prawdopodobieństwo że będzie wypadać, ale czego można oczekiwać za coś co kosztowało nas nie całe 2,50 .

Ogólnie jestem zadowolona z tego co do mnie przyszło. Czekam z niecierpliwością na kolejne moje paczuszki, bo takie zakupy działają jak uzależnienie. Na pewno podzielę się z wami kolejnymi zakupami i moja opinia na ich temat :) Proszę podeślijcie mi linki w komentarzach do sprawdzonych aukcji jeśli też coś zamawiałyście z aliepress, co sądzicie o moich pierwszych zakupach i czy też wpadłyście w ich sidła, a może nadal nie odważyłyście się nic zamówić a coś was kusi :).

I na pożegnanie trochę kociej miłości :) a co :D

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Zakupy prosto z Chin

Cześć,
ostatnio wpadłam po uszy w szale i modzie która objęła cały świat, a mianowicie zakupy prosto z chin. Obecnie mamy dość spory wybór wszelakich sklepów które oferują wysyłkę do polski. A co do asortymentu to przekrój jest ogromny. Od ubrań, kosmetyków, gadżetów zahaczający o każdą kategorie aż może się zakręcić w głowie. Ja osobiście zdecydowałam się na tzw chińskie allegro czyli nic innego jak aliexpress. Na pewno większość z was słyszała o tej stronie, jeśli nie to odsyłam do linku pod postem. Na stronie można zaopatrzyć się w drobne "przydasie" jak i kupić coś co pomoże wyrazić nam samych siebie. W większości przypadkach za grosze. Roi się tam od przeróżnych etui na telefon, ubrań, gadżetów kuchennych. W dziale kosmetycznym znajdą raj dla siebie dziewczyny które jak i ja kochają makijaż, ilość wszelakich pędzli jak i organizerów które można idealnie wykorzystać na swoich toaletkach zapiera dech w piersiach. Oczywiście nikogo z was nie namawiam na kupowanie z takich stron kosmetyków lub jedzenia. Takie rzeczy nie koniecznie musza posiadać atest, a ich składy mogą być wątpliwe z tym co dozwolone w europie. Takim śliskim tematem są też ubrania, nie zapominajmy że rozmiarówka azjatycka różni się z naszą oraz że jakość za taka cenę może nas niesamowicie rozczarować jak i czasami zachwycić wyłapując perełki.
Samo korzystanie ze strony jest proste, należy jedynie założyć konto które będzie połączone z twoim adresem email oraz podać przy rejestracji dane do wysyłki paczek. Sama strona normuje kwestie konsumenta i zastrzega sobie że przesyłki maja czas na dotarcie do 2 miesięcy co jeszcze dokładniej określa sobie każdy ze sprzedawców. Jeśli coś co zamówiliśmy nie dojdzie do nas w tym czasie, po zgłoszeniu otrzymujemy zwrot pieniędzy na konto. A płatności są dziecinne proste, wystarczy posiadać konto w banku lub kartę.
Sama skusiłam się na kilka rzeczy i czekam z niecierpliwością na pierwszą paczkę która do mnie dojdzie. Aż strach pomyśleć co będzie jeśli wszystkie te rzeczy okażą się strzałem w dziesiątkę i wciągnę się w to szaleństwo zakupów jeszcze bardziej. Polowanie na groszowe cudeńka będzie moim ulubionym zajęciem po pracy. Jak przyjdą moje paczki oczywiście napisze wam moją ocenę i podlinkuje abyście i wy mogli skorzystać jeśli tylko spodobają się wam moje zdobycze :).
Dajcie znać czy już coś kupowaliście i podzielcie sie linkami do perełek w komentarzach.
Pozdrawiam moich drogich czytelników :).

https://pl.aliexpress.com/

Start w życie, podejmowanie decyzji, przeprowadzka

Cześć,
dzisiaj gdy mam trochu czasu wolnego usiadłam sobie na łóżku z pyszna kawą i oddałam się rozmyślaniu nad dość specyficznym tematem, ostatnio bardzo zajmuje mnie przeprowadzka. Ale zacznijmy od początku, z powodu sytuacji rodzinnej od 2 lat mieszkam sama ( poprawka, bez rodziców, mieszkam z obecnie już narzeczonym). Główną kwestią przewodnią tego wpisu ma być kwestia startu w życie młodych ludzi. Tak, mieszkam w Polsce, wiem jak to ciężko jest żyć samodzielnie, jak ciężko jest znaleźć prace która pozwoli nam się utrzymać a co dopiero da nam satysfakcje z tego co robimy. Jako młodzi, w 90% jeszcze uczący się na uczelniach dziennie bądź zaocznie, jesteśmy często traktowani jako tania siła robocza bez zobowiązań, bo przecież po co studentowi umowa o prace skoro może dostać zlecenie... Ludzie w moim wieku boją się usamodzielniać przez tak ciężki start, mnie niestety zmusiło życie. Ale czy żałuje ? Nigdy nawet nie narzekałam. Owszem, fajnie by było pomieszkać z rodzicami i mieć całą zarobioną ciężko wypłatę na to by móc poimprezować lub wszystko wydać na swoje zachcianki, ciuchy, kosmetyki czy inne pierdoły. Mnie niestety pod każdym prawie aspektem ominęło beztroskie dzieciństwo. Za to myślę że zamiast tego mogę pochwalić się pewną zaradnością, której trzeba się nauczyć. Dziś staje na rozdrożu i czuje się znów niepewnie jak inni gdy zaczynają. Postanowiłam że trzeba coś zacząć robić w swoim życiu by w przyszłości mieć lepiej i nie mówię tu o edukacji. Z pewnych przyczyn niebawem wyprowadzę się z domu w którym mieszkam od ponad 20 lat. Całość planu mogę opisać jednym słowem "ryzyko". Tak poważne decyzje dla osoby w moim wieku są niezwykle stresujące. Choć plan pozornie jest dobry wymaga niesamowitej energii i nakładów finansowych by w przyszłości mógł się zwrócić. Ale zaraz jakich "nakładów"? no właśnie, trzymajcie kciuki bo to prawdziwa improwizacja. W tej sytuacji przypomina mi się mój ulubiony cytat z dzieciństwa: "Życie bez ryzyka to zwykłe marnowanie tlenu". Nie bójcie się działać, grunt żeby działanie było przemyślane. Żeby w naszych czasach coś osiągnąć lub coś mieć i stać się samodzielnym trzeba coś poświecić na rzecz czegoś innego. Jeśli tylko mój plan wypali to podzielę się z wami tym, puki co wszystko jest owiane nutką tajemnicy.
Największą naszą siłą jest wiara w siebie!

niedziela, 31 lipca 2016

Moja Kocia Rodzina

Cześć , w poprzednim poście obiecałam że przedstawię wam resztę mojej kociej rodzinki :) jak już wspominałam jestem "kocią mamą" więc proszę nie zlinczujcie mnie za taką gromadkę ;). ogólnie obecnie mam 3 koty i kilka innych zwierzaków które dla przeciętnego człowieka są dość nietypowe ;) ale nie dziś o tym.

Zacznijmy od najmłodszej, jakiś tydzień temu przedstawiłam wam RAINBOW ;) mała ma ok 2 miesiące, chodź pierwsze dni w domu były dość problematyczne tak obecnie już się zaaklimatyzowała i została zaakceptowana przez resztę co nie było proste. Wszystkie moje koty to samiczki. Chyba podświadomie tak wybrałam biorąc pierwszą, już wtedy wiedziałam że nie będzie ostatnia ;) a chyba ogólnie znany jest fakt ze samiec jest samotnikiem a kotki dobrze się odnajdują w stadach ;)

To oto maleństwo to pierwsza kotka którą przygarnęłam. SATIVA ma obecnie około 1,5 roku. Chwilę przed moimi 20 urodzinami podjęłam decyzję o wzięciu pierwszego kota, taka odpowiedzialność miała być moim własnym prezentem urodzinowym. To zdjęcie zostało zrobione w dniu kiedy pojechałam do znajomej która szukała domu dla 4 maluchów. Pojechałam z zamysłem wzięcia jej białej siostry lecz ta była najmniejsza i miała coś takiego w sobie że nie mogliśmy wybrać inaczej. Stąd też jej imię :).


I ostatnia moja miłość wzięta zaledwie miesiąc później po Sativie. To jej biała siostra SNOWY po którą pojechaliśmy przy pierwszym podejściu. Zdecydowaliśmy się na drugą by miały siebie i nie czuły się samotne gdy nie ma nikogo w domu całymi dniami.

Wiem że mając tyle lat co mam to ogromna odpowiedzialność posiadania i opieki nad taka gromadką. Najważniejsze jest serce i chęci. Jeśli tylko kochasz zwierzęta i masz możliwość to nie wahaj się, one dają prawie tyle radości co prawdziwy przyjaciel.


To tyle na dziś, dajcie znać jakich Wy macie pupili w domach i co dla nich polecacie by dobrze się miały a nie zbankrutować.


piątek, 22 lipca 2016

Nowy członek rodziny

Moja miłość do wszystkiego co jest futrzaste i nie tylko jest ogólnie znana wśród moich znajomych. Chodź mam niewiele lat, moja rodzinka już jest dość pokaźna i nie czuje się wcale jak stara panna z kotem albo jakaś świruska ;p. Wczoraj pojawił się u mnie nowy członek rodziny i jestem tak szczęśliwa że postanowiłam przedstawić ją całemu światu :) 
To jest Rainbow :)
To tyle, dziękuje za uwagę, resztę rodzinki przedstawię kiedyś w innym poście.
Teraz trzeba nacieszyć się nowym członkiem rodziny. ;D

niedziela, 8 maja 2016

Nauka

Cześć, tutaj sesja, nie martw się nie zapomniałam że jesteś studentem. Cały semestr się bawiłeś, imprezowałeś a teraz ja zapukam do twoich drzwi, chętnie zobaczę to przerażenie w twoich oczach, gdy spojrzysz na kalendarz a tam masa kolokwium do zaliczenia, egzaminy już niebawem. Tysiące projektów do oddania ...

Taka prawda że prawie każdy z nas będąc uczniem lub studentem odkłada na ostatnią chwilę. Czas z tym skończyć. Zapraszam do wyzwania, od jutra bo dziś już za późno ;) pouczmy się, zróbmy coś aby kiedy nadejdzie ten czas odetchnąć z ulga i móc powiedzieć że zaliczenie egzaminów to pestka. 

Nawet jeśli poświęcisz na to 30 min dziennie to i tak będziesz później mieć lżej. Systematyczność jest bardzo ważna. Pozwala nam łączyć obowiązki z tym co każdy z nas lubi. Po co później tracić całe dnie na naukę skoro można każdego dnia mieć coś dla siebie.

Ja zaczynam już dziś, razem się zmotywujmy i popracujmy nad systematycznością , to pierwszy krok do ogromnej zmiany. 

My Life

Cześć,
dziś pojawiam się z dla mnie wyjątkowym postem. Życie jest pełne niespodzianek, dziś odzyskałam "brata". Nie wiem czy wy też wiecie jak to jest stracić kogoś kto jest wam bliski i nawet nie wiedzieć czemu. Ja dziś odzyskałam przyjaciela. Przyjaciela który był dla mnie podporą i wielkim wsparciem. Wiem też że kiedy odważę się napisać więcej postów i w końcu pokaże mu tego bloga to uśmiechnie się kiedy przeczyta te słowa i będzie wiedział że to własnie o niego chodzi. To on znów będzie moją motywacją do działania, będzie mnie wspierał w realizacji celów, to jemu będę mogła się wypłakać kiedy będę w chwilach załamania. Bardzo brakowało mi rozmów z nim, mam nadzieje że to dzięki niemu będę miała na tyle odwagi by ten blog stał się skarbnicą wiedzy i podporą dla wielu z was. Najpierw muszę nauczyć ubierać w słowa to co chce przekazać, a to ogromnie trudne jeśli ktoś walczy z własną nieśmiałością i kompleksami. Trzymajcie kciuki. Jeśli ktoś to przeczyta to wiedzcie że jesteście ze mną na samym starcie ogromnej przemiany.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Kosmetyczna Miłość

Cześć,
dziś chciałam się z wami podzielić moją miłością :) 
tam dadam , tak własnie kosmetyki, słabość większości dziewczyn na świecie 

moja mała kolekcja :)

Cała moja przygoda z nimi zaczęła się gdy poznałam twórczość pewnych Youtuberek :)
Dziewczyny przypomniały mi jak bardzo kochałam kosmetyki kiedy byłam małą dziewczynką i obudziły we mnie tą miłość na nowo. Można powiedzieć że jestem kosmetykoholiczką ;p kupowanie coraz to nowych cudeniek do swojej kolekcji to coś co bym mogła robić całymi dniami, szkoda tylko że mój studencki portfel się troszku buntuje ;p. ale z racji tego też staram się być na bieżąco w promocjach :) Wiem że wiele z was powie że taka kolekcja to przesada, znowuż ci co podzielają moją miłość mogą uważać ją jeszcze za błahą bo ich prywatne są o wiele większe :)
Makijażem zajmuje się amatorsko, nie maluje innych ani nie publikuje moich prac puki co, uczę się jak wykorzystywać potencjał nawet tańszych firm. Jestem jedną z tych osób która z racji studenckiego stylu życia nie może sobie jeszcze pozwolić na kupno kosmetyków z wyższej półki dlatego powoli staje się ekspertem w tym co można wyciągnąć najlepszego nawet z tych najtańszych firm i warte wydania tych paru groszy aby cieszyło oko :) cały czas rozwijam swoją pasje i uczę się wykorzystywać ich potencjał. Nie myślę o pracy jako wizażystka ale marzą mi się dzieła których nie powstydziłaby się RLM lub Maxi :)
Proszę napiszcie w komentarzach co sądzicie, czy taka ilość to przesada czy wręcz przeciwnie i czy też podzielacie moją miłość :)

Systematyczność - zbawienie dla czasu

Cześć,
jestem czas, uciekam nieubłaganie, a twoje obowiązki wciąż się gromadzą. Codziennie sterta naczyń w zlewie błagająca o umycie, kupka ciuchów na krześle bądź łóżku która prosi o schowanie do szafy. Biedni studenci których sesja nadchodzi nieubłaganie, no cóż nauka całego semestru nie należy do czegoś łatwego. Tak mogłabym wymieniać jeszcze dużo ale po co skoro każdy z was doskonale wie w czym leży problem u niego.
Co masz zrobić zrób dzisiaj, nie odkładaj na jutro.
Każdy z nas ma z tym problem, dla każdego to inna czynność jest problemem.
Systematyczne sprzątanie
Systematyczna nauka
Systematyczne wypełnianie obowiązków w pracy
Systematyczne stosowanie się do tego co sobie obraliśmy za cel
.
.
.
.
.
Wyzwanie czas start, pomyśl z jaka systematycznością ty masz problem, podziel się w komentarzu. Niebawem startujemy z pracą nad nią. Ja też mam wiele do zmienienia :) obowiązki domowe, systematyczność w dążeniu do celu to coś o czym zawsze zapominam, zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia, a kiedy przychodzi czas na naukę znajduje sobie tysiące rzeczy innych do zrobienia, wszystko jest wtedy dużo ciekawsze, nawet mucha na suficie i sprzątanie szafki do której nikt nie zagląda od tysięcy lat :). a sesja tuż tuż :).